Przed wyjściem na szlak najłatwiej spakować za dużo rzeczy albo zapomnieć o tych, które naprawdę przydają się w trudnej chwili. Pytanie, co zabrać w góry, najlepiej rozstrzygnąć na podstawie trasy, pogody, pory roku i własnego doświadczenia. Poniżej porządkuję ekwipunek tak, aby plecak był możliwie lekki, ale nadal zapewniał komfort i bezpieczeństwo.
Dobry plecak górski łączy lekkość z zapasem na nieprzewidziane sytuacje
- Obuwie i odzież warstwowa mają większe znaczenie niż droga marka sprzętu.
- Na jednodniową wycieczkę zwykle wystarczy plecak 15-25 litrów.
- Niezależnie od sezonu zabierz telefon, czołówkę, apteczkę i warstwę przeciwdeszczową.
- Na start spakuj 1,5-2 litry wody, a ilość zwiększ przy upale lub braku schronisk po drodze.
- Przed wyjściem sprawdź prognozę, komunikaty szlakowe i czas powrotu przed zmrokiem.
Najpierw dopasuj ekwipunek do trasy
Ta sama lista nie sprawdzi się na spacerze do schroniska i na całodniowym przejściu granią. Zanim zacznę pakowanie, sprawdzam długość trasy, przewyższenie, trudność techniczną oraz dostęp do wody i schronisk. To cztery informacje, które decydują o zawartości plecaka znacznie bardziej niż sama pora roku.
| Rodzaj wycieczki | Plecak | Najważniejszy dodatkowy sprzęt |
|---|---|---|
| Krótki spacer lub łatwy szlak | 10-15 l | Woda, kurtka, telefon, podstawowa apteczka |
| Jednodniowy trekking | 15-25 l | Mapa, czołówka, zapasowa warstwa, jedzenie, folia NRC |
| Długa trasa bez infrastruktury | 25-35 l | Większy zapas wody i jedzenia, powerbank, rozbudowana odzież awaryjna |
| Zimowe przejście lub wyższe partie Tatr | 25-40 l | Raczki albo raki, kijki, ciepłe rękawice, dodatkowe warstwy i sprzęt dobrany do warunków |
Nie traktuję pojemności plecaka jako celu samego w sobie. Im większy model, tym łatwiej dorzucić rzeczy „na wszelki wypadek”, które później tylko obciążają ramiona. Na jednodniową trasę wybieram plecak z pasem biodrowym, regulowanym systemem nośnym i pokrowcem przeciwdeszczowym, nawet jeśli producent deklaruje wodoodporny materiał.
Buty i odzież tworzą pierwszą linię ochrony
Najważniejszym elementem stroju są buty dopasowane do podłoża, a nie do zdjęcia w katalogu. Na łatwe, suche szlaki mogą wystarczyć niskie buty trekkingowe z przyczepną podeszwą. Na kamieniste, mokre lub długie trasy wybieram model zapewniający stabilność stopy, dobrą podeszwę i ochronę przed wilgocią.Jak ubrać się na górską wycieczkę
- Warstwa bazowa, najlepiej szybkoschnąca koszulka. Bawełna długo pozostaje mokra i wychładza podczas postoju.
- Warstwa docieplająca, na przykład cienki polar lub lekka kurtka puchowa.
- Warstwa zewnętrzna, czyli kurtka chroniąca przed deszczem i wiatrem.
- Spodnie trekkingowe albo szybkoschnące spodnie sportowe, dostosowane do temperatury.
- Czapka lub chusta wielofunkcyjna, a przy chłodzie także rękawiczki.
- Co najmniej jedna para zapasowych skarpet, zapakowana w worek chroniący przed wilgocią.
Nie zakładam wszystkich warstw przed wyjściem. Podczas podejścia łatwo się przegrzać, dlatego ubrania noszę w plecaku i dokładam dopiero wtedy, gdy zwalniam albo zatrzymuję się na dłużej. Z mojego punktu widzenia lepiej mieć jedną lekką warstwę awaryjną więcej niż grubą kurtkę, w której przez większość trasy będzie zbyt ciepło.
Przeczytaj również: Jak się ubrać na rower? Strój na każdą pogodę i trasę
Kijki, raczki i raki
Kijki trekkingowe odciążają kolana i pomagają utrzymać rytm na stromych podejściach. Nie są obowiązkowe, ale szczególnie doceniam je na zejściach, przy śliskich kamieniach i z cięższym plecakiem.Raczki sprawdzają się na ubitym śniegu i oblodzonych, niezbyt stromych odcinkach. Nie zastępują raków na stromych, twardych i eksponowanych fragmentach. Raki, czekan oraz techniki hamowania na śniegu wymagają odpowiedniego przeszkolenia, dlatego nie powinny trafiać do plecaka tylko dlatego, że trasa wygląda efektownie na zdjęciach.
Woda, jedzenie i drobiazgi, które poprawiają komfort
Na krótką wycieczkę zwykle wystarcza 1,5 litra wody, ale w upale, przy dużym wysiłku lub na trasie bez schronisk zapas powinien być większy. Przed wyjściem sprawdzam, czy po drodze znajdują się pewne źródła wody. Strumień widoczny na mapie może być sezonowy, a wodę z naturalnego ujęcia lepiej uzdatnić filtrem lub tabletkami.
Jedzenie powinno być lekkie, odporne na zgniecenie i łatwe do zjedzenia bez długiego postoju. Dobrze sprawdzają się kanapki, batony owsiane, suszone owoce, orzechy, wafle ryżowe oraz żel energetyczny na wymagającym podejściu. Zabieram też jedną dodatkową porcję ponad plan, bo powrót może się wydłużyć przez pogodę, pomyłkę na szlaku albo kontuzję.
- butelka lub bukłak na wodę,
- mały termos z ciepłym napojem przy chłodnej pogodzie,
- chusteczki i niewielka ilość papieru toaletowego,
- worek na własne śmieci,
- krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne, także zimą,
- repelent na owady oraz preparat na kleszcze, gdy trasa prowadzi przez trawy i niższe partie lasu.
W plecaku mam zwykle kilka przekąsek zamiast jednego dużego posiłku. To praktyczniejsze, bo mogę jeść małe porcje podczas marszu i nie robię długiej przerwy wtedy, gdy wiatr albo deszcz szybko odbiera komfort.
Bezpieczeństwo zaczyna się od rzeczy, których możesz nie użyć
Telefon powinien mieć naładowaną baterię, zapisany numer alarmowy i działającą lokalizację. Przy wyjściu w polskie góry warto zainstalować aplikację Ratunek, używaną przez GOPR i TOPR do przekazywania lokalizacji osoby potrzebującej pomocy. Numer alarmowy GOPR to 985, ale w sytuacji awaryjnej można też skorzystać z numeru 112.
- czołówka z zapasowymi bateriami lub naładowanym akumulatorem,
- papierowa mapa albo zapisany offline ślad trasy,
- powerbank i krótki przewód do telefonu,
- mała apteczka z plastrami, opatrunkiem, bandażem elastycznym, środkiem do dezynfekcji i preparatem na otarcia,
- folia NRC, przydatna do ochrony przed wychłodzeniem podczas dłuższego postoju,
- gwizdek, który może ułatwić wskazanie lokalizacji, gdy telefon nie działa albo nie ma zasięgu,
- taśma naprawcza, kilka opasek zaciskowych i zapalniczka w wodoszczelnym woreczku.
Czołówka jest jednym z tych przedmiotów, które początkujący często pomijają, bo planują zejść przed zmrokiem. Wystarczy jednak opóźniony autobus, wolniejszy uczestnik grupy lub skręcona kostka, aby zapadł wieczór. Mała latarka waży niewiele, a po zmroku może zdecydować o bezpieczeństwie.
Przed wyjściem zostawiam bliskiej osobie informację o trasie, planowanej godzinie powrotu i miejscu startu. Jeżeli zmieniam kierunek, informuję o tym, zamiast liczyć na to, że ktoś odtworzy mój plan z przypadkowych zdjęć w mediach społecznościowych.
Latem, jesienią i zimą potrzebujesz innego zestawu
Górska pogoda potrafi zmienić się szybciej niż warunki na nizinach. Nawet w środku lata przydają się rękawiczki, czapka i kurtka przeciwdeszczowa, zwłaszcza gdy trasa prowadzi wysoko albo kończy się późnym popołudniem. TPN przypomina, że w wyższych partiach wiatr jest silniejszy, temperatura niższa, a promieniowanie słoneczne intensywniejsze niż u podnóża.
| Sezon | Co dołożyć do podstawowego zestawu | Na co uważać |
|---|---|---|
| Wiosna | Warstwa przeciwdeszczowa, zapasowe skarpety, raczki w wyższych partiach | Błoto, roztopy, oblodzenie i szybko zmieniająca się temperatura |
| Lato | Więcej wody, filtr przeciwsłoneczny, nakrycie głowy, repelent | Burze, upał, brak cienia i szybkie wychłodzenie po deszczu |
| Jesień | Czołówka, cieplejsza warstwa, rękawiczki, dodatkowa ochrona przeciwdeszczowa | Krótszy dzień, śliskie liście, błoto i mgła |
| Zima | Ciepłe rękawice, termos, dodatkowe warstwy, raczki lub raki dobrane do trasy | Lód, lawiny, silny wiatr, zaspy i szybka utrata ciepła |
Zimą nie wystarczy dopisać do letniej listy czapki i grubszego polaru. Trzeba sprawdzić komunikat lawinowy, stan szlaku, długość dnia i własne umiejętności. Jeżeli warunki są zimowe, a doświadczenie niewielkie, rozsądniejsza jest łatwiejsza trasa lub przełożenie wyjścia niż próba dopasowania sprzętu do zbyt ambitnego planu.
Sprzęt fotograficzny spakuj tak, by nie przeszkadzał w marszu
Na portalu poświęconym trekkingowi i fotografii trudno pominąć aparat, ale dodatkowy sprzęt powinien wspierać wycieczkę, a nie zamieniać jej w dźwiganie. Na jednodniową trasę najczęściej wystarcza aparat, jeden uniwersalny obiektyw, zapasowa bateria i mała ściereczka do optyki. Najlepszy aparat to ten, po który chce się sięgnąć, a nie najcięższy zestaw zostawiony na dnie plecaka.
- zabezpiecz aparat w miękkim pokrowcu lub worku strunowym,
- noś zapasową baterię blisko ciała podczas mrozu,
- zabierz osłonę przeciwdeszczową na aparat albo prosty worek wodoodporny,
- nie pakuj statywu, jeśli nie masz konkretnego planu zdjęciowego,
- przy fotografowaniu o świcie dodaj czołówkę i cieplejsze rękawiczki.
Telefon może pełnić jednocześnie funkcję aparatu, mapy i urządzenia alarmowego, dlatego podczas zdjęć nie pozwalam mu całkowicie się rozładować. Przy dłuższej trasie ograniczam synchronizację i jasność ekranu, a zdjęcia robię seriami dopiero wtedy, gdy bezpiecznie stoję poza krawędzią ścieżki.
Spakuj plecak z zapasem rozsądku, nie ciężaru
Przed wyjściem układam rzeczy według częstotliwości użycia. Kurtka, woda, przekąski i mapa trafiają na wierzch lub do bocznych kieszeni, natomiast apteczka, folia NRC i zapasowa odzież muszą być dostępne bez przekopywania całego plecaka.
Najprostszy test jest praktyczny. Jeżeli po spakowaniu nie potrafisz wymienić, gdzie znajduje się każda rzecz, plecak jest prawdopodobnie zbyt chaotyczny. Trasa, pogoda i margines bezpieczeństwa powinny decydować o wyposażeniu, a nie obawa, że może przydać się każdy możliwy gadżet.
Na łatwy szlak wystarczy lekki zestaw z wodą, jedzeniem, wygodnymi butami, kurtką, telefonem, czołówką i apteczką. Im wyżej, dłużej i bardziej samotnie, tym większy powinien być zapas odzieży, nawigacji i energii. Tak przygotowany plecak nie odbiera radości z marszu, tylko pozwala spokojniej reagować na to, co w górach zmienia się najszybciej.